zumba

Chudnięcie przez zumbę

15 marca 2013

Zumba jest jednym z bardziej skutecznych metod na schudnięcie. Łącząc w sobie fitness i elementy tańca latynoamerykańskiego jest również jednym ze sposobów bardziej przyjemnych. Na czym dokładnie polega i jak wyglądają zajęcia zumby?

Na zajęciach zumby byłam dwa razy. Moje wrażenia? Wow! Pełne energii, bez chwili wytchnienia, przy świetnej muzyce. Ale od początku.

Zumba została zapoczątkowana przez choreografa i tancerza Alberto „Beto” Perezo w Kolumbii w latach 90. Pewnego dnia na swoje regularne zajęcia fitness zapomniał płyty z muzyką i jedyne co miał w torbie to pełną energii muzykę latynoską.  Postanowił wykorzystać właśnie ją. Efekt? Uczestnicy zajęć byli zachwyceni zajęciami! W taki przypadkowy sposób, Alberto Perez zapoczątkował zajęcia energetyzującej zumby, która podbiła serca ludzi na całym świecie.

Zumba to połączenie tańca, ćwiczeń siłowych i aerobiku z gorącymi rytmami latynoskimi. Wśród tańców wykorzystujących w zajęciach znajdziemy salsę, sambę, flamenco, taniec brzucha czy reggeton. Poprzez świetną zabawę w takiej formie, uczestnicy nie zdają sobie sprawy jak ciężko ćwiczą.

Co więcej, mimo dynamiczności, zumba jest niezwykle prosta. Większość układów zawiera po kilka kroków, które są kilkakrotnie powtarzane. Na jej zajęcia mogą chodzić osoby w każdym wieku. Od nastolatków do trochę starszych osób. I kobiety i mężczyźni. Zajęcia mają nie tylko formy tańca i aerobiku, ale również zabawy. Tak właśnie, zumba to jedna, wielka wersja świetnej zabawy.

Zumba pozwala wyzwolić wielkie pokłady energii, rozładować stres, a także (uwaga dziewczyny) zrzucić zbędne kilogramy, wyrzeźbić pośladki, ramiona, nogi oraz nasz kochany brzuch.

Moje zajęcia zumby nie były inne. Poszłam na nie pozytywnie nastawiona. Ubrana w wygodne dresy i podkoszulkę wtopiłam się w grupę. Wśród około 20 ludzi w mniej więcej moim wieku czułam się całkiem dobrze. Zajęcia zaczęły się od rozgrzewających ćwiczeń (oczywiście w rytmach latynoskich). Z minuty na minutę tempo się rozkręcało coraz bardziej. Po pół godzinie byłam cała zgrzana, ale jaka naergetyzowana! Czasami myliły mi się kroki salsy czy samby, ale nie przejmowałam się tym zbytnio. Zumba  miała także aspekt zabawy, który łączył całą grupę w jedność. Moje zajęcia połączone były trochę nietypowe, gdyż połączone były z ćwiczeniami na brzuch, więc po półgodzinie zaczęła się druga część zajęć. Brzuszki w połączeniu z zumbą wydawały mi się tak relaksujące.

Czy pójdę za zajęcia zumby jeszcze raz? Z pewnością! Tak chudnąć, to ja mogę. Tym razem znajdę zajęcia całogodzinne! Słyszałam też o aqua zumbie. Mam nadzieję, że z nich też wkrótce skorzystam.

źródło zdjęcia: Benicio Murray / Foter.com / CC BY-NC-ND

Tagi: ,

Przeczytaj poprzedni wpis:
kriokomora
Czy warto skorzystać z kriokomory?

Zamknij